RudyDesk w otwartej becie: pulpit zdalny bez instalacji
Czym jest RudyDesk
RudyDesk daje zdalny dostęp do komputera. Otwiera się w przeglądarce i stamtąd instaluje jak zwykła aplikacja, a dla Windows, macOS i Linuksa jest wersja na pulpit z pełnym sterowaniem myszą i klawiaturą.
Co już działa
Połączenie w kilka sekund — podaj dziewięciocyfrowy numer maszyny, a łącze pójdzie wprost między urządzeniami przez WebRTC.
Szyfrowanie aż do ekranu — obraz, dźwięk i dane chroni DTLS-SRTP. Serwer tylko przedstawia sobie obie strony i nigdy nie widzi treści sesji.
Pięć platform — Windows, macOS, Linux, Android, iPhone i iPad.
Dostęp, gdy nikogo nie ma przy biurku — ustaw stałe hasło i listę dozwolonych numerów, a do maszyny połączysz się także wtedy, gdy nikt przy niej nie siedzi.
Siedem języków — rosyjski, angielski, niemiecki, polski, hiszpański, chiński, arabski.
Czym różni się od AnyDesk i TeamViewer
- Na drugiej maszynie nie trzeba nic instalować — wystarczy przeglądarka
- Łącze idzie wprost — serwer jest potrzebny tylko do przedstawienia urządzeń
- Aplikacja na pulpit nie jest obowiązkowa — daje sterowanie myszą i klawiaturą, ale sam ekran obejrzysz też z przeglądarki
Ile to kosztuje
Dopóki trwa beta, wszystkie możliwości są darmowe — napisano to wprost na stronie cennika. Później pojawią się plany płatne z różną liczbą urządzeń; plan darmowy zostanie.
Od czego zacząć
Otwórz stronę pobierania, wybierz platformę i uruchom aplikację. Zajmuje to mniej niż minutę.